Luciano Pavarotti nie żyje. Już nie porwie tłumów mocnym głosem, nie urzeknie milionów swoim „O sole mio”. Luciano Pavarotti, najsłynniejszy tenor świata, przegrał walkę z rakiem trzustki. Odszedł wśród bliskich, o świcie, w swojej rezydencji w Modenie.Pavarotti przeszedł operację trzustki i kilka cyklów chemioterapii. Jak niedawno zapewniała jego rodzina, po terapii zachował włosy i nie stracił na wadze. „Przy tej chorobie nigdy nic nie wiadomo, ale myślę, że Luciano się udało, że wyzdrowiał” – mówiła jego żona w lipcu, zapewniając, że śpiewak pracuje w studiu nagrań. Na początku przyszłego roku miała ukazać się jego najnowsza płyta.

W ostatnich miesiącach coraz częściej trafiał do szpitala. 25 sierpnia wrócił do domu. Od tego czasu w jego rezydencji opiekowali się nim lekarze onkolodzy. Wczoraj wieczorem włoskie media podały, że Pavarotti jest w bardzo poważnym stanie. Dziś o świcie nadeszła tragiczna wiadomość. Słynny tenor odszedł. Przegrał walkę z chorobą. Zmagał się nie tylko z rakiem, ale również z ciężkim zapaleniem płuc.

Zmarł wśród bliskich

Do końca zachował pogodę ducha. „Mistrz prowadził długą i ciężką walkę z chorobą – rakiem trzustki, który ostatecznie zabrał mu ?

życie” – przyznała Terri Robson, menedżerka tenora. W sobotę artysta spocznie na cmentarzu w Modenie.

Od czasu operacji trzustki w lipcu 2006 roku artysta nie pokazywał się publicznie.

Luciano Pavarotti występował ponad 40 lat. Debiutował w 1961 roku jako Rudolf w „Cyganerii” Pucciniego. Publiczność od razu go pokochała. Zresztą Pavarotti często udowadniał widzom, że ta miłość jest obustronna. Chętnie występował w parkach i na festiwalach, nagrywały z nim gwiazdy – Celine Dion, Bono z U2, Ricky Martin, Eric Clapton.

Zasłynął jako jeden z „Trzech Tenorów”. śpiewał wtedy z Placido Domingo i Jose Carrerasem. Sprzedał ponad 100 milionów płyt. W 1995 roku wystąpił w Polsce.

Uspokajał dziecko śpiewem

Ale Luciano Pavarotti to nie tylko piękny głos i monstrualna tusza. Publiczność zapamiętała go jako rubasznego, sympatycznego mężczyznę, który uwielbiał otaczać się pięknymi kobietami. Cztery lata temu kolorowa prasa rozpisywała się o jego ślubie z 34-letnią asystentką Nicolettą Mantovani, dla której porzucił żonę i troje dzieci. Owocem jego ostatniej miłości była córka Alicja. Przyszła na świat w styczniu 2003 roku. Po jej narodzinach tenor ogłosił, że chce mieć jeszcze wiele dzieci.

Pavarotii opowiadał, że gdy Alicja miała kilka miesięcy i zdarzało się jej w nocy płakać, uspokajał ją w nietypowy sposób – śpiewał jej najgłośniej, jak tylko potrafił.

„Kiedy płacze, zaczynam jej śpiewać i robił to tak głośno, że przestaje” – opowiadał 67-letni wówczas śpiewak w jednym z wywiadów prasowych. „Boję się, kiedy Alice płacze w nocy. Próbuję ukołysać ją do snu śpiewem albo wstaje do niej Nicoletta lub niania”.

„Mam czas na bycie ojcem”

Pavarotti ma jeszcze trzy dorosłe córki ze związku z poprzednią żoną Aduą. „Teraz mam czas na bycie ojcem. Uwielbiam moje starsze córki, ale nigdy dotąd nie miałem czasu, aby poświęcać go dzieciom. Czasy były zupełnie inne, a ja podróżowałem po całym świecie, robiąc karierę” – wyjaśniał tenor.

YouTube Preview Image

Po raz ostatni Pavarotti zaśpiewał przed światową widownią 10 lutego 2006 roku. Wykonał arię „Nessun Dorma” na otwarciu Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Wkrótce potem z powodu choroby odwołał wszystkie koncerty i wielkie tournée.

Mariusz Nowik/CNN

Dziennik – STRONA G?ÓWNA – Luciano Pavarotti nie żyje

To jest moja ulubiona melodia Luciana, myślę że dlatego iż tak bardzo jest pokazany wśród normalnych ludzi w których tkwi tyle miłości.

YouTube Preview Image

Blogged with Flock

Tags: LucianoPavarotti

To jest moja