Archive for the ‘Opera’ Category
La forza del destino
Moc przeznaczenia
Moc przeznaczenia, napisana dla dworskiej Opery Carskiej w Petersburgu i wystawiona tam z wielkim przepychem, nie odniosła sukcesu. Z pewnością zaważyły na tym specyficzne warunki panujące wówczas w Rosji (walka o narodową operę rosyjską, za którą opowiadało się mieszczaństwo i postępowy odłam inteligencji), niemniej jednak i sam Verdi nie był ze swego dzieła zadowolony. Dokonał w nim więc wraz z librecistą szeregu zmian i przeróbek, i w tej nowej postaci wystawiona w La Scali opera zdobyła już pełne powodzenie.
Słabą stroną Mocy Przeznaczenia jest libretto, opracowane na tle posępnego dramatu hiszpańskiego, przeładowane nieprawdopodobnymi, i tragicznymi wydarzeniami; można by też zarzucić operze pewne dłużyzny (m. in. sceny z Cyganką Preziosillą, nie mające wpływu na rozwój akcji). Także i muzyczna strona mniej jest pogłębiona niż w Rigolettcie, Traviacie czy nawet Balu maskowym, zbliża się natomiast do stylu francuskiej grand opéra. Urok jednak muzyki oraz po mistrzowsku opracowane partie chóralne i solowe, dające wykonawcom wspaniałe pole do popisu, musiały zjednać operze licznych zwolenników.
Muzyka: Giuseppe Verdi
Libretto: Francesco Maria Piave
Premiera: Petersburg (1862)
Opera w czterech aktach. Akcja rozgrywa się w Hiszpanii i we Włoszech, około 1570 roku.
W duecie Jan Peerce i Robert Merrill
Streszczenie Libretta wg Józefa Kańskiego
Akt I
Córka markiza di Calatravy kocha potomka Inków, Don Alvara. W jego żyłach płynie królewska krew, ale mimo to ojciec Eleonory gardzi nim. Gdy jej ukochany przybywa pod osłoną nocy, Leonora chce wraz z nim opuścić rodzinny dom. Ojciec jednak budzi się i dobywa szpady. Nie chcąc walczyć, Don Alvaro odrzuca swój pistolet, który uderzając o podłogę strzela. Umierający markiz przeklina córkę.Akt II
Odsłona 1
W gospodzie w miasteczku Hornachuelos trwa zabawa. Cyganka Preziosilla śpiewa, wzywając obecnych do walki przeciwko Niemcom. Zjawia się Leonora, która po owej nocy uciekła z domu w męskim stroju, nie wiedząc, co stało się z Alvarem. Widzi swojego brata, Carlosa i nierozpoznana przez niego słyszy, że poprzysiągł zemstę obojgu zakochanym.
Odsłona 2
W klasztorze koło Hornachuelos, Leonora pod tajemnicą spowiedzi opowiada ojcu gwardianowi swe tragiczne dzieje i prosi o schronienie. Na jego polecenie ma odtąd wieść pustelniczy żywot w górskiej jaskini.Akt III
Odsłona 1
Don Alvaro sądząc, że Leonora nie żyje, wstąpił pod przybranym nazwiskiem do armii. W tym samym oddziale walczy brat Leonory, Carlos. W bitwie Alvaro ratuje życie Carlosowi i obydwaj przysięgają sobie przyjaźń. Z kolejnej walki Carlos unosi rannego Alvara. Ten, myśląc że śmierć jest blisko, prosi przyjaciela o spalenie jego paczki z listami. Carlos, który wcześniej zauważył zmieszanie Alvara na dźwięk nazwiska Calatrava, zagląda do paczki, gdzie znajduje… portret Leonory. Kiedy okazuje się, że życiu rannego nic nie grozi, Carlos planuje więc na nim zemstę.
Odsłona 2
Carlos wyzywa Alvara na pojedynek. Dochodzi do walki i brat Leonory pada na ziemię przebity szpadą. Tymczasem w obozie bawią się rekruci. Cyganka Preziosilla swym wdziękiem i śpiewem porywa za sobą tłum.Akt IV
Odsłona 1
Po pięciu latach do klasztoru w Hornachuelos przybywa Carlos, który nie zginął jednak z ręki Alvara, lecz odniósł ciężką ranę. Chce widzieć się z ojcem Rafaelem, bo wie, że pod tym imieniem ukrywa się Alvaro, który życiem zakonnym pragnął odkupić swe winy wobec rodu Leonory. Na początku odmawia walki z Don Carlosem, jednak sprowokowany przez niego sięga po szpadę…
Odsłona 2
Nękana wspomnieniami Leonora modli się w świetle gwiazd o zapomnienie. Nagle słyszy szczęk szpad i krzyk bólu. Śmiertelnie ranny Carlos błaga Alvara o spowiedź i rozgrzeszenie. Splamiony zbrodnią Alvaro nie może tego uczynić, biegnie więc po pustelnika. Zdumiony rozpoznaje w nim… Leonorę, która próbuje pomóc konającemu bratu. Ten jednak, wierny przysiędze zemsty, przebija siostrę sztyletem. Przybyły zbyt późno ojciec gwardian napomina zrozpaczonego Alvara, aby nie przeciwstawiał się nieubłaganej mocy przeznaczenia.(Streszczenie libretta według „Przewodnika operowego” J. Kańskiego)
Zobacz Wielką Montserrat Caballe jako Leonorę w arii „Pace, pace mio Dio” – w tej arii wspomnienia tragicznej miłości wciąż dręczą serce Leonory i nie pozwalają jej zasnąć, wyszła więc ze swej jaskini, aby przy świetle gwiazd modlić się do Boga — już nie o szczęście lecz o spokój i zapomnienie.

Anna Netrebko – Video Playlista
Słuchając muzyki klasycznej słuchamy różnego typu głosów. Jednym z nich jest Sopran. A jednym z najlepszych obecnie, najbardziej przeze mnie cenionych jest głos wspaniałej rosyjskiej sopranistki Anny Netrebko. Anna obecnie to tuż gwiazda najwyższego kalibru. Mam nadzieję, że te parę klipów wideo jaki przygotowałem do obejrzenia, w pełni potwierdzą moje słowa.
Bayreuth Festival – Tristan und Isolde
Tristan i Izolda
to dramat muzyczny w trzech aktach. Akcja rozgrywa się w Kornwalii i Bretanii, w średniowieczu.
Wideo pokazuje koniec aktu pierwszego – część Treuloser Holde! z librettem i muzyką Ryszarda Wagnera, którego prapremiera odbyła się w Monachium 1865 roku. Tego nagrania dokonano podczas corocznego festiwalu Wagnerowskiego odbywającego się w październiku w Bayreuth w Niemczech. W przedstawieniu tym pochodzącym z 1983 roku, występuje Chór i Orkiestra Festiwalowa Beyreuth pod batutą doskonałego dyrygenta Daniela Barenboima, scenariusze i reżyseria w tym wideo zostały przygotowane przez Jean-Pierre Ponella.
W bohaterów postaci Tristana i Izoldy wcielili się:
Tristan……..René Kollo
King Marke…..Matti Salminen
Isolde………Johanna Meier
Kurwenal…….Hermann Becht
Brangäne…….Hanna Schwarz
Poznaj streszczenie opery Tristan i Izolda
Poznaj… Wesele Figara – Akt IV
Akt IV
Cienisty ogród z dwoma altanami po lewej i prawej. Noc.
Basia sama
Nr 24 – Cavatina – L’ho perduta…
[figaro]2Og3y4hRN1g[/figaro]
Basia
(niosąc papierowy lampion i szukając czegoś na ziemi)
Zgubiłam ją… gapa ze mnie!
Ach, gdzie ona może być?
Nie mogę jej znaleźć… A moja kuzynka…
I pan, co oni powiedzą?
![]()
Scena II
Basia, Figaro i Marcelina
Recytatyw
Figaro
(wchodząc z Marceliną)
Basiu, co się stało?
Basia
Zgubiłam ją, kuzynie.
Figaro
Co?
Marcelina
Co?
Basia
Szpilkę, którą pan mi kazał oddać Zuzannie.
Figaro
Zuzannie? Szpilkę?
(ze złością)
A ty, dziecinko… Już się uczysz…
(spokojnie)
Robić wszystko tak doskonale jak robisz?
Basia
Dlaczego jesteś na mnie zły?
Figaro
Nie widzisz, że żartuję? Popatrz…
(Przez chwilę przeszukuje ziemię pod nogami, wcześniej zręcznie wyjąwszy szpilkę z sukni lub kapelusza Marceliny, potem daje ją Basi.)
Figaro
Oto szpilka, którą Hrabia kazał ci oddać Zuzannie, a która była użyta do zapieczętowania bileciku. Jak widzisz wiem o wszystkim.
Basia
Po co więc pytasz, skoro wiesz wszystko?
Figaro
Chciałem usłyszeć jak pan zlecił ci to zadanie.
Basia
W żaden nadzwyczajny sposób. „Chodź, dziewczyno, zanieś tę szpilkę pięknej Zuzannie i powiedz: ‘Oto szpilka sosnowa’.”
Figaro
Acha! Sosnowa!
Basia
Tak, a potem dodał: „Uważaj, żeby nikt cię nie zauważył.” Ale ty nie wygadasz?
Figaro
Bądź pewna.
Basia
Zresztą to nie twoja sprawa.
Figaro
Nie, nie moja.
Basia
Pa, kochany kuzynie. Idę po Zuzannę a potem po Cherubina.
![]()
Scena III
Figaro i Marcelina
Figaro
(otumaniony)
Matko!
Marcelina
Synu!
Figaro
Ginę!
Marcelina
Uspokój się, mój synu.
Figaro
Ginę, powiedziałem.
Marcelina
Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości! Wiem, że sprawa jest poważna i wymaga namysłu. Ale zauważ, że nie wiesz z kogo tutaj zakpiono.
Figaro
Ach! Ta szpilka, matko, to ta sama, której on szukał.
Marcelina
Prawda… Ale to powinno najwyżej skłonić cię do ostrożności i podejrzliwości. Jednak nie wiesz czy tak naprawdę…
Figaro
Więc mam się na baczności: przynajmniej znam miejsce schadzki.
(Zamierza wyjść.)
Marcelina
Dokąd idziesz, mój synu?
Figaro
Pomścić wszystkich mężów. Do widzenia.
(Wychodzi w furii.)
Scena IV
Marcelina sama
Recytatyw
Marcelina
Prędko ostrzec Zuzannę… Wierzę, że jest niewinna. Ta twarz… To skromne obejście… Jednak jeśli się mylę… Ach! Kiedy naszego serca nie zatwardza własny interes, każda kobieta jest skłonna stanąć w obronie innej, przez tych niewdzięcznych mężczyzn tak srodze prześladowanej.
Nr 25 – Aria – Il capro e la capretta
[figaro]8zgLsIZtf6s[/figaro]
Marcelina
Cap i koza
Żyją zawsze w zgodzie,
Baran owcy
Nigdy nie wypowie wojny.
Najstraszliwsze bestie
Z lasów i łąk
Obdarowują swoje towarzyszki
Spokojem i wolnością.
Tylko nam, biednym niewiastom,
Choć tak kochamy mężczyzn,
Odpłaca się zdradą,
Traktuje się tak okrutnie.
(Wychodzi.)
Basia sama, niosąc owoce i ciasto.
Recytatyw
Basia
„W altanie po lewej” chyba powiedział. To ona, to ona… A jeśli on nie przyjdzie?
Ach, jacyż oni wspaniałomyślni! Z trudem wydębiłam pomarańczę, gruszkę i ciastko. „Dla kogo to, dzieweczko?” „Dla pewnej osoby, panie!” „Tyle sam wiem.”
No cóż: mój pan go nienawidzi, ale ja go bardzo kocham! Kosztowało mnie to całusa… I co z tego? Może ktoś mi go odda…
(Słyszy, że ktoś nadchodzi.)
No to po mnie!
(Ucieka i ukrywa się w altanie z lewej.)
![]()
Scena VI
Figaro, później Bartolo, Basilio i robotnicy
Figaro
(sam w płaszczu i z latarnią)
To Basia…
(Słyszy, że ktoś nadchodzi.)
Kto to?
Basilio
(wchodząc z Bartolem i grupą robotników)
Ci, których prosiłeś, żeby przyszli.
Bartolo
(do Figara)
Jaka zacięta twarz! Wyglądasz jak spiskowiec. Po kiego diabła te wszystkie dziwne przygotowania?
Figaro
Wkrótce zobaczycie.
W tym miejscu
Odprawi się wesele
Mojej cnotliwej żony
I wielmożnego feudała…
Basilio
A, ładnie, ładnie!
Już rozumiem co się święci.
(na stronie)
Poradzili sobie beze mnie.
Figaro
Wy po prostu
Zostańcie w tym miejscu. Tymczasem
Pójdę wydać kilka rozkazów
I wrócę za kilka chwil.
Kiedy zagwiżdżę, wszyscy przybiegnijcie do mnie.
(Wychodzą wszyscy poza Bartolem i Basiliem.)
![]()
Scena VII
Bartolo i Basilio
Basilio
Zachowuje się jak opętany.
Bartolo
Ale co się dzieje?
Basilio
Nic: Hrabiemu podoba się Zuzanna. Ona zgodziła się z nim tutaj spotkać, a to nie podoba się Figaro.
Bartolo
A co, miałby ścierpieć to w milczeniu?
Basilio
Kiedy tylu innych już ścierpiało,
On by nie mógł? Zresztą posłuchajcie:
Co on może zyskać w ten sposób? Na tym świecie, przyjacielu
Spór z potężnymi
Jest zawsze niebezpieczny:
Oni mogą stracić bardzo wiele i wciąż wygrać.
Nr 26 – Aria – In quegl’anni, in cui val poco
[figaro]czCea57mjrk[/figaro]
Basilio
Gdy byłem młodszy i brakowało mi doświadczenia,
Rzadko używałem rozsądku.
Byłem równie gwałtowny,
Byłem głupcem, którym już nie jestem.
Lecz wraz z czasem i niebezpieczeństwami
Zjawiła się Pani Rozwaga
I wszelkie kaprysy i szaleństwa
Wybiła mi z głowy.
Blisko małej chatki
Przywiodła mnie pewnego dnia;
Zdjąwszy ze ściany
W tym spokojnym ustroniu
Skórę osła,
„Weź to” rzekła „drogi synu!”
Po czym znikła, zostawiając mnie samego.
Kiedy zdumiony
Oglądałem jej dar,
Niebo się zachmurzyło,
Rozległ się grom,
Zmieszana z gradem
Spadła ulewa,
Spadła ulewa.
Lecz moje członki
Okryć zdołałem
Oślą skórą,
Którą od niej otrzymałem.
Gdy skończyła się burza
Nie uszedłem dwóch kroków
Gdy straszliwa bestia
Zjawia się na mej ścieżce.
Już, już mnie sięga
Łakomą paszczą,
Już na ratunek
Straciłem nadzieję.
Lecz odrażający odór
Mojego odzienia
Odebrał bestii
Cały apetyt,
Więc zniesmaczona
Odstąpiła ode mnie.
Taką naukę
Otrzymałem od losu:
Że krzywd, niebezpieczeństw,
Zniewag i śmierci,
W przebraniu osła
Łatwiej uniknąć.
(Wychodzą.)
![]()
Scena VIII
Figaro sam
Nr 27 – Recytatyw i Aria – Tutto è disposto
[figaro]OuEA3iD4Jps[/figaro]
Figaro
Wszystko gotowe,
Czas już chyba bliski. Słyszę, że ktoś nadchodzi…
To ona… nie, nikogo nie ma… Noc jest ciemna…
A ja już zaczynam
Odgrywać żałosną rolę
Zazdrosnego męża…
Niewdzięczna! W dzień
Naszego wesela…
On czytał z przyjemnością, a ja patrząc na to
Nieświadom, śmiałem się sam z siebie.
Och Zuzanno, Zuzanno!
Jak bardzo przez ciebie cierpię!
Z tą szczerą twarzyczką…
Z tymi niewinnymi oczętami…
Kto by uwierzył!
Ach, zaufać kobiecie to zwykła głupota!
Aria – Aprite un po’ quegl’occhi
[figaro]3qTBnDJiU-o[/figaro]
Otwórzcie oczy,
Mężczyźni nieostrożni i nierozsądni,
Spójrzcie na te kobiety,
Zobaczcie czym one są.
Okrzyknięte boginiami
Gdy rozpalają wasze zmysły,
Otrzymujące hołdy
Składane przez otumanionych.
Wiedźmy rzucające uroki,
By sprawić ból,
Syreny śpiewające
By nas utopić.
Turkawki wabiące
By nas oskubać,
Komety świecące
By nas oślepić.
Cierniste róże,
Chytre lisice,
Łagodne niedźwiedzice,
Przewrotne gołębice.
Mistrzynie fałszu,
Przyjaciółki kłopotów.
Udają i zwodzą,
Miłości nie znają,
Nie znają litości,
Nie, nie, nie, nie!
Dalej nie mówię,
Bo wszyscy to wiedzą!
(Wychodzi.)
![]()
Scena IX
Hrabina, Zuzanna, Marcelina i Figaro osobno
(Wchodzą Hrabina i Zuzanna, każda przebrana w ubranie drugiej i Marcelina.)
Recytatyw
Zuzanna
Pani, ona mi mówi,
Że Figaro tu przyjdzie.
Marcelina
Już tu jest.
Mówcie trochę ciszej.
Zuzanna
Podczas gdy jeden słucha, drugi
Ma zaraz się tu ze mną spotkać.
Zaczynamy.
Marcelina
(Wchodzi tam gdzie weszła Basia.)
Ja schowam się tutaj.
![]()
Scena X
Hrabina, Zuzanna i Figaro
Zuzanna
Pani, ty drżysz. Jest ci zimno?
Hrabina
Noc jest wilgotna… Odejdę.
Figaro
(na stronie)
Zbliżamy się do wielkiej kulminacji.
Zuzanna
Pod tymi drzewami,
Jeśli pani pozwoli,
Zostanę na świeżym powietrzu na pół godzinki.
Figaro
(na stronie)
Świeże powietrze!
Hrabina
Zostań tak długo jak zechcesz.
(Kryje się.)
Zuzanna
(na stronie)
Ten łobuz mnie śledzi.
Też się zabawię
Odpłacę mu za to, że we mnie zwątpił.
(głośno)
Nr 28 – Recytatyw i Aria – Giunse alfin il momento
[figaro]pcIYwIaQgX4[/figaro]
Zuzanna
Nadeszła wreszcie chwila,
Kiedy będę mogła swobodnie cieszyć się
Uściskami mojego ukochanego. Niemądre skrupuły,
Odsuwam was od siebie,
Nie pozwolę wam zepsuć mojego szczęścia!
Och, jakże na moje miłosne zapały,
Pięknością tego zakątka
Ziemia i niebo odpowiadają!
Jakże noc chętnie została moją wspólniczką!
Aria – Deh, vieni, non tardar
[figaro]bOjSPxzY37s[/figaro]
Ach, nadejdź, nie zwlekaj, najdroższy,
Nadejdź gdzie miłość rozkoszna cię wzywa,
Nim wzejdzie i zabłyśnie księżyc,
Póki noc jest ciemna, a świat spokojny,
Gdzie szemrze strumyk, gdzie szepcze wietrzyk,
Których słodka melodia ożywia serce,
Gdzie śmieją się kwiaty, a trawa jest chłodna,
Gdzie wszystko sprzyja rozkoszom miłości.
Nadejdź, ukochany, a w cieniu tych drzew
Uwieńczę twoją skroń różami.
![]()
Scena XI
Hrabina, Zuzanna, Figaro i Cherubin; później Hrabia
Recytatyw
Figaro
(na stronie)
Podła! Więc to tak
Mnie oszukiwała? Nie wiem czy to sen czy jawa.
Cherubin
(Wchodzi nucąc.)
La la la, la la la, la lera.
Hrabina
(na stronie)
Młody pazik.
Cherubin
Kogoś słyszałem. Wejdę
Gdzie weszła Basia.
(Zauważa Hrabinę.)
Och, tu jest jakaś dama!
Hrabina
(na stronie)
Ach, to pech!
Cherubin
Pomyliłem się! Teraz po płaszczu,
Który rozpoznaję w ciemności widzę, że to Zuzanna.
Hrabina
(na stronie)
A jeśli teraz nadejdzie Hrabia? Okrutny losie!
Nr 29 – Finał – Pian pianin le andrò più presso
[szary]qVhSz3QkLVw[/szary]
Cherubin
(na stronie)
Powolutku, po cichutku zbliżę się do niej.
To nie będzie czas stracony.
Hrabina
(na stronie)
Och, jeśli teraz nadejdzie Hrabia,
Cóż za katastrofa nastąpi!
Cherubin
(do Hrabiny)
Zuziu…
(na stronie)
Nie odpowiada,
Chowa twarz w dłoniach…
Chyba mam okazję napsocić.
(Bierze ją za rękę i zaczyna ją pieścić; Hrabina próbuje się uwolnić.)
Hrabina
(zmieniając głos)
Zuchwalcze! Impertynencie!
Natychmiast stąd zmykaj!
Cherubin
Złośnico, okrutnico,
Już wiem po co tu przyszłaś.
Hrabia
(z oddali, wyglądając czegoś)
Oto moja Zuzanna.
Zuzanna i Figaro
(oddaleni od siebie)
A oto podrywacz.
Cherubin
(nadal do Hrabiny)
Nie bądź dla mnie taka okrutna.
Zuzanna, Hrabia i Figaro
(każdy do siebie)
Ach, jakże serce mi bije!
Jest z nią inny mężczyzna.
Hrabina
(cicho do Cherubina)
Odejdź, albo zawołam służbę.
Cherubin
(wciąż trzymając ją za rękę)
Daj mi całusa, co ci szkodzi.
Zuzanna, Hrabia i Figaro
(każdy do siebie)
Poznaję po głosie, że to paź.
Hrabina
(jak wyżej)
Domaga się całusa, co za zuchwałość!
Cherubin
A dlaczego nie miałbym otrzymać tego,
Co Hrabia dostaje codziennie?
Zuzanna, Hrabina, Hrabia i Figaro
(wszyscy do siebie)
Uparciuch!
Cherubin
Co za mina!
Pamiętaj, że byłem wtedy za fotelem.
Zuzanna, Hrabina, Hrabia i Figaro
(ciągle każdy do siebie)
Jeśli ten nicpoń będzie nalegał,
To zrujnuje nasze plany.
Cherubin
Tymczasem spróbujmy…
(Paź próbuje pocałować Hrabinę; Hrabia wkracza pomiędzy nich i sam otrzymuje całusa.)
Hrabina i Cherubin
Wielkie nieba! Hrabia.
(Cherubin chowa się tam gdzie jest Basia.)
Figaro
(na stronie)
Muszę sprawdzić co się dzieje.
Hrabia
Żebyś więcej tego nie próbował,
Przyjmij to w zamian.
(Hrabia chce spoliczkować Cherubina. Wtedy nadchodzi Figaro i otrzymuje policzek.)
Figaro (na stronie), Zuzanna (słysząc plaśnięcie śmieje się), Hrabina i Hrabia
Ach, dobrze mi/mu tak,
Za moją/jego ciekawość/bezczelność.
(Figaro odchodzi)
Hrabia
(do Hrabiny)
Skoro nareszcie odszedł zuchwalec,
Zbliż się do mnie, kochanie!
Hrabina
Jeśli tego chcesz,
Oto jestem, panie.
Figaro
(na stronie)
Jaka posłuszna kobieta!
Jaka dobra żona!
Hrabia
Daj mi rączkę.
Hrabina
Oto ona.
Hrabia
Najdroższa!
Figaro
Najdroższa?!
Hrabia
Jakie urocze paluszki!
Jaka delikatna skóra!
Aż przechodzą mnie dreszcze,
Rośnie moje uwielbienie.
Zuzanna, Hrabina i Figaro
Jest ślepo zadurzony,
Jego rozum się zaćmił
I oszukuje zmysły.
(Następnie wszyscy czworo, z Hrabią powtarzającym swoje wersy.)
Hrabia
Poza posagiem, ukochana,
Przyjmij ten brylant,
Który ofiaruje ci kochanek
Na dowód swojej miłości.
(Daje jej pierścionek.)
Hrabina
Zuzanna jest bardzo wdzięczna
Swojemu dobroczyńcy.
Zuzanna, Hrabia i Figaro
(każdy do siebie)
Wszystko idzie doskonale!
Ale najlepsze jeszcze nas czeka.
Hrabina
(do Hrabiego)
Panie, zbliżają się pochodnie,
Widzę ich blask.
Hrabia
Wejdźmy tu, moja piękna Wenus,
Chodźmy tu się skryć.
Zuzanna i Figaro
(każde do siebie)
Oszukiwani mężowie,
Chodźcie i podziwiajcie.
Hrabina
Po ciemku, mój panie?
Hrabia
Tak chcę.
Wiesz, że nie żeby czytać
Chcę tam wejść.
Figaro
(na stronie)
Ta zdrajczyni idzie za nim.
Nie ma już wątpliwości.
(przechodzi)
Zuzanna i Hrabina
(na stronie)
Niegodziwcy są w pułapce.
Wszystko idzie zgodnie z planem.
Hrabia
(zmieniając głos)
Kto idzie?
Figaro
(ze złością)
Ktoś!
Hrabina
(cicho do Hrabiego)
To Figaro. Muszę iść.
Hrabia
Idź. Zaraz do ciebie dołączę.
(Hrabia znika między drzewami, a Hrabina wchodzi do altany po prawej.)
Figaro
Wszędzie cisza i spokój.
Weszła piękna Wenus
Szukać przystojnego Marsa,
A ja jako współczesny Wulkan
Złapię ich w sieć.
Zuzanna
(zmieniając głos)
Hej, Figaro, cicho!
Figaro
Och, to Hrabina…
(do Zuzanny)
Przyszła pani w samą porę…
Sama pani zobaczy…
Hrabia i moja żona…
Jeśli wyciągnę rękę
To zdołam ich dotknąć.
Zuzanna
(zapominając zmienić głos)
Mów trochę ciszej.
Nie ruszę się stąd na krok,
Dopóki się nie zemszczę.
Figaro
(na stronie)
Zuzanna!
(do Zuzanny)
Zemścić się?
Zuzanna
Tak.
Figaro
Jak, jak to zrobić?
(na stronie)
Jeśli ta lisica chce mnie przyłapać,
To jej pomogę,
To jej pomogę.
Zuzanna
(na stronie)
Chcę przyłapać drania
I wiem co zrobię.
Figaro
(z komiczną afektacją)
Jeśli pani sobie tego życzy!
Zuzanna
(na stronie)
Dalej, ani słowa.
Dalej, ani słowa.
Figaro
(jak wyżej)
Oto jestem u twoich stóp…
Moje serce płonie żarem.
Rozejrzyj się wokół…
I pamiętaj kto cię zdradził.
Zuzanna
(na stronie)
Jak mnie ręka swędzi!
Jestem wściekła! W furii!
Figaro
(na stronie)
Jak mi serce rośnie!
Jest wściekła! W gorączce!
Zuzanna
(zmieniając trochę głos)
Tak bez miłości?…
Figaro
Prosząc o nią wyrządziłbym pani despekt.
Nie marnujmy czasu,
Proszę mi dać rękę…
Zuzanna
(Uderza go w twarz mówiąc własnym głosem.)
Proszę bardzo, mój panie!
Figaro
Tęgi policzek!
Zuzanna
I to, i to,
I jeszcze to, i to, i jeszcze raz!
(Cały czas go uderza.)
Figaro
Nie bij tak często.
Zuzanna
(wciąż go bijąc)
I to, panie łobuzie,
I to, i jeszcze raz!
Figaro
O wdzięczne uderzenia!
Och, moja szczęśliwa miłości!
Zuzanna
Nauczę cię, niecnoto,
Bawić się w uwodziciela.
Figaro
(padając na kolana)
Uspokój się, mój słodki skarbie,
Poznałem twój ukochany głos,
Który mam na zawsze wyryty w sercu.
Zuzanna
(śmiejąc się zaskoczona)
Mój głos?
Figaro
Ukochany głos.
Zuzanna i Figaro
Pokój między nami, mój słodki skarbie,
Pokój, moje drogie kochanie.
Hrabia
(na stronie, powracając)
Nie mogę jej znaleźć, choć przeszukałem cały las.
Zuzanna i Figaro
Idzie Hrabia, poznaję go po głosie.
Hrabia
(W stronę altany, do której weszła Hrabina.)
Hej, Zuzanno… ogłuchłaś… i zaniemówiłaś?
Zuzanna
(cicho do Figara)
Pięknie! Wciąż jej nie rozpoznał!
Figaro
(cicho do Zuzanny)
Kogo?
Zuzanna
(jak wyżej)
Pani.
Figaro
(jak wyżej)
Pani?
Zuzanna
(jak wyżej)
Pani.
Zuzanna i Figaro
(cicho)
Zakończmy tę komedię, mój drogi/moja droga,
Pocieszmy niefortunnego kochanka!
Figaro
(głośno, rzucając się Zuzannie do stóp)
Tak, pani, ty jesteś dla mnie najważniejsza.
Hrabia
(na stronie)
Moja żona! Ach, nie mam broni!
Figaro
(wciąż na klęczkach)
Zechciej ukoić moje serce.
Zuzanna
(zmieniając głos)
Oto jestem, zrobię co zechcesz.
Hrabia
(na stronie)
Ach, bezwstydni!
Zuzanna i Figaro
Ach, pospieszmy, ukochany/ukochana,
Niech rozkosz wynagrodzi cierpienia.
(Figaro wstaje i oboje idą do altany na lewo.)
![]()
Scena XII
Hrabia, Hrabina, Zuzanna, Figaro, Marcelina, Bartolo, Cherubin, Basia, Antonio, Basilio, Don Curzio i służba
Hrabia
(zatrzymując Figara)
Służba! Służba! Do broni! Do broni!
(Zuzanna wchodzi do altany)
Figaro
(udając przerażenie)
Pan!
Hrabia
Służba! Służba! Na pomoc! Na pomoc!
Figaro
(jak wyżej)
Jestem zgubiony!
(Antonio, Basilio, Bartolo, Don Curzio i służący wbiegają z zapalonymi pochodniami.)
Basilio, Don Curzio, Antonio i Bartolo
Co się stało?
Hrabia
Łajdak!
Zdradził mnie i znieważył!
I zaraz zobaczycie z kim!
Basilio, Don Curzio, Antonio i Bartolo
(na stronie)
Jestem zdumiony i ogłupiały,
Nie wierzę że to prawda.
Figaro
Są zdumieni i ogłupiali,
Co za scena, co za zabawa!
Hrabia
Opór jest daremny,
Pani, wyjdź!
Otrzymasz nagrodę
Za swoją wierność.
Paź!
(Hrabia chwyta Cherubina za rękę, ten się opiera nie chcąc wyjść i jest widoczny tylko częściowo. Po paziu wychodzą Basia, Marcelina i Zuzanna, przebrana za Hrabinę. Trzyma chusteczkę przy twarzy i pada na kolana przed Hrabią.)
Antonio
Moja córka!
Figaro
Moja matka!
Basilio, Don Curzio, Antonio, Bartolo i Figaro
Pani!
Hrabia
Wykryto spisek,
A winna jest tutaj.
(Jeden po drugim wszyscy klękają.)
Zuzanna
Wybacz, wybacz!
Hrabia
Nie, nie licz na to!
Figaro
Wybacz, wybacz!
Hrabia
Nie, nie, nigdy!
Zuzanna, Cherubin, Basia, Marcelina, Basilio, Don Curzio, Antonio, Bartolo i Figaro
Wybacz, wybacz!
Hrabia
(głośniej)
Nie, nie, nie, nie, nie!
Hrabina
(wychodząc z drugiej altany)
Więc ja spróbuję
Prosić o wybaczenie dla nich.
(Chce uklęknąć, ale Hrabia jej nie pozwala.)
Hrabia, Basilio, Don Curzio, Antonio i Bartolo
O nieba! Co widzę!
Oszalałem! Zwariowałem!
Nie wierzę własnym oczom.
Hrabia
(błagalnym tonem)
Hrabino, wybacz.
Hrabina
Ja jestem bardziej łaskawa
I mówię „tak.”
Wszyscy
Ach, wszystkich nas wreszcie
Szczęście czeka.
Ach, wszystkich nas wreszcie
Szczęście czeka.
Ten dzień cierpień,
Kaprysów i szaleństw,
Szczęściem i radością
Tylko miłość może zakończyć.
Kochankowie, przyjaciele, tańczmy! Weselmy się!
Zapalmy fajerwerki
I przy dźwiękach radosnego marsza
Pójdźmy świętować.
Koniec aktu IV
![]()
Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję i/lub modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.
Kopia tekstu licencji umieszczona została pod hasłem GFDL. Dostepne jest również jej polskie tłumaczenie.
Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.
![]()
Bastien i Bastienne
Bastien i Bastienne
Młody 12 letni Wolfcio tworzy swoją pierwszą operę, operę która jest rodzajem jednoaktowej śpiewogry. Już w tej pierwszej operze młody Mozart wybiera temat w obszarze „potwierdzania uczuć”, tworzy dzieło w którym daje się odczuć smutek, zawiedzenia oraz przepełnienia żarliwą uczuciowością. W tej kompozycji kołysze nas harmonicznymi dźwiękami, w połączeniu z recytatywami tworzą obraz w który jakby nieświadomie zaczynamy się zatapiać. Słuchając i oglądając Bastien i Bastienne jakby niechcąco z pamięci przywołują się może nawet intymne wspomnienia z czasów dorastania, pierwszych i jeszcze platonicznych miłości, pierwszych zawodów miłosnych. Piękna historia która poruszy każdą wrażliwą duszę.
Akcja toczy się na wsi. Pasterka Bastienne obawia się, że jej kochanek chce ją porzucić. Zwierza się ze swych obaw czarodziejowi Colasowi. Czarodziej doprowadza do konfrontacji kochanków, podczas której wszystko sobie wyjaśniają i się godzą.
(Bastien et Bastienne, KV 50/46b) – jednoaktowa śpiewogra z muzyką napisaną przez Wolfganga Amadeusza Mozarta, utwór był pierwszą operą Mozarta napisaną w języku niemieckim. Autorem tekstu jest Friedrich Wilhelm Weiskern. Utwór składa się z dwunastu arii przeplatanych mówionymi dialogami. Zastosowane środki muzyczne są dość proste. Jedynie finałowy tercet jest bardziej dopracowany.
Siengspiel został skomponowany przez dwunastoletniego Mozarta w Wiedniu w 1768 roku na zamówienie Antoniego Mesmera. W tym samym czasie kompozytor pracował nad inną operą pt. Udana naiwność.
Słowa są tłumaczeniem z francuskieg pierwowzoru Le Devin de village (Wiejski wróżbita) autorstwa J. J. Rousseau.
Pierwsze wykonanie miało miejsce w 1768 roku w posiadłości zamawiającego.
W dalszej części wpisu zobaczysz pięć części francuskojęzycznego wykonania. Wykonania które jest częścią filmu w którym trójka młodych chłopców na wakacjach odgrywa role bohaterów tej opery. Naprawdę wzruszające obrazy. Na kolejnej podstronie załączyłem wideo w którym przedstawienie Wprowadzenia wykonują Polskie Słowiki


(4,00 out of 5)

